Wybieram z głową – kupuję mniej. Odcinek II: Dodatki… i coś jeszcze

with Brak komentarzy
Email to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestGoogle+

“Zmarnowałam” spory okres życia nie nosząc żadnej biżuterii i prawie żadnych dodatków. Wmawiałam sobie, że to jest właśnie “w moim stylu”. Do tego zero makijażu, albo tylko naturalny. Taka nuda…
Prawda tymczasem jest taka, ze po prostu nie wiedziałam jak dobierać dodatki i w swojej ignorancji nie zdawałam sobie sprawy jak kolosalną różnicę robi apaszka, biżuteria czy okulary słoneczne. O torebce nawet nie wspomnę. Do dziś jeszcze nie do końca oswoiłam się z “ozdabianiem” siebie samej. Ale już doceniam te wszystkie piękne rzeczy, eksperymentuję, czasem szokuję (głównie samą siebie).

W poprzednim wpisie z tego cyklu obiecałam, że w kolejnych postach z cyklu “zakupy” przedstawię swoją propozycję na dalszą rozbudowę szafy. W tym, czyli drugim odcinku dodamy naszej garderobie trochę charakterku. W przyszłości opiszę moją „filozofię” dotyczącą zakupów aktualnych trendów.
Na naszym serwisie możecie też poczytać o filozofii Karoliny, która do kompletowania szafy podchodzi w trochę bardziej metodyczny sposób – zaczynając od analizy typu urody.

Opisałam już mój pomysł jak zbudować optymalną bazę – capsule wardrobe. Teraz pora ją przyprawić – nadać jej indywidualny rys i uzupełnić o kilka niezbędnych dodatków. Ponieważ będziemy trochę inwestować – zadbajmy o to, aby te dodatki były ponadczasowe. Jak już pisałam, oszczędzamy tylko na fadach, czyli przemijających trendach, które giną wraz z sezonami.

Ponadczasowe to wcale nie znaczy nudne! Wprost przeciwnie – zachęcam was do tego, aby kompletując dodatki nieco zaryzykować – poszukać czegoś awangardowego, na krawędzi (edgy).

Poniżej kilka kategorii i przykładów:

Właściwie to każda z tych kategorii mogłaby być (i być moze będzie) tematem na osobną rozprawę – dziś tylko bardzo ogólnie.

 

Makijaż – magia czerwonej szminki

Czerwone (lub w innym odpowiednim dla twojej urody, ale mocnym kolorze) usta krzyczą nawet wtedy, gdy milczą. Jeśli jeszcze nie malowałaś ust w ten sposób, teraz odważ się i wyjdź na ulicę. Już nawet nie piszę o przyciąganiu uwagi mijanych ludzi (diametralna różnica!) – ty sama poczujesz przypływ energii i pewności siebie.
uwaga na zasadę – jeśli podkreślamy usta to z oczami ostrożnie! I odwrotnie. Makijaż sceniczny sprawdza się tylko na scenie.

http://dropdeadgorgeousdaily.com/

 

Okulary (zwykłe i przeciwsłoneczne).

Na co dzień noszę model klasyczny ale zarazem charakterystyczny. Okulary bez wyrazu, nijakie to okulary byle-jakie. Odradzam też nadmiar wyrazu 🙂 czyli ciotkowate okulary biżuteryjne, z kwiatuszkami, ażurami, ozdobami czy na sznureczku.
Jako krótkowidz zainwestowałam też w fajne przeciwsłoneczne okulary korekcyjne.

ja

to to sem ja 🙂 minus 2.5 dioptri w dwóch wydaniach 🙂 – i jeszcze do tego mocna szminka

Fotochromy może i są funkcjonalne ale… wiecie – ochrona oczu to ta mniej ważna funkcja okularów przeciwsłonecznych. 😉 Ważniejsze jest to, mogą ci dać tylko dobre okulary przeciwsłoneczne – new look!
Przykłady klasycznych modeli: okulary w stylu audrey hepburn, raybany… lenonki…

Poniższy obrazek to link do przewodnika traktujacego o tym, jak dobrać okulary do kształtu twarzy:

http://www.elle.com/fashion/accessories/tips/g8495/best-sunglass-styles-for-your-face-shape/?slide=1

Kupując okulary zwróćcie uwagę na oprawki, czy nie są tandetne? Rogowe będą wyglądać luksusowo.

Modne w tym sezonie okulary z kolorowymi lustrzanymi szkłami za rok juz nie bedą modne – Oczywiście kupujemy sobie takie szkiełka – a jak! Tylko nie inwestujemy zbyt wiele.

 

Torebka

Torebki designerskie kosztują krocie. W sytuacji, gdy na świecie panuje głód, uważam, że płacenie za torebkę tyle co za samochód i epatowanie nią jest niemoralne. Jakoś mi się to nie godzi. No chyba że zakup torebki traktujemy jako lokatę kapitału (podobnie jak sztukę czy biżuterię) i np kupujemy sygnowany przez Jane “limited edition” model Hermesa z lat 60 i będziemy go trzymać w sejfie.
Na szczęście mnie nie stać wiec nie ma dylematu.
Wiadomo – za rzemiosło, za styl, za jakość godzi się zapłacić. Warto kupić jakąś fajną torebkę skórzaną. Może minimalistyczną i ogromną, albo etno z koralikami i cekinami 🙂 Pamiętaj, że torebka szanowana posłuży bardzo długo.
Granica między dobrym a złym smakiem jest wyraźna – choć trudna do zdefiniowania. Moja rada – jeżeli twój budżet jest skromny, to kup model bez dżetów czy zawieszek. W tańszym segmencie takie atrakcje są raczej tandetne.

outfitideas.com

Warto też mieć jakąś dużą torbę plażową (np w stylu marynarskim) – to też zakup na lata. Podobnie torebka – worek. Ten model powraca i będzie powracać co kilka sezonów (np. teraz jest na topiep ).

Pasek

Kompletna garderoba musi uwzględniać kilka pasków. Klasyczne skórzane, brązowy pleciony. W tym sezonie po raz kolejny na wybiegach pojawiły się paski wiązane. Bardzo podobają mi się też wiązane tzw obi-belts.

vogue.com

 

Biżuteria

Może coś vintage (poszukaj pierścionka z dużym oczkiem albo “rosyjskich” półksiężycowych kolczyków u mamy! Rozejrzyj się też za czymś awangardowym – w stylu Edie Sedgwick).

HOUSE OF HARLOW – Rif Pebble Drop Earrings
2 POLISHED SMOKEY QUARTZ, Nallik
Black Onyx Ring by Legier & Livaudais
Myślę, że warto kupić choć jedną fajną rzecz srebrną czy złotą. Kupujemy “na zawsze” – poza tym potem można zrobić prezent córce… albo synowej.
Sznurek pereł z białym podkoszulkiem – proszę bardzo!

stylebistro.com, Ralph Lauren, Spring 2001

 

Apaszki i hustki

… na szyi, na głowie, na włosach, na torebce, na pasku, na ręce.

W tym sezonie, i pewnie na dłużej – a juz z pewnoscią nie po raz ostatni – pojawiły się wąziutkie apaszki:

Saint Laurent Silk Tuxedo Scarf

 

Statement clothes oraz statement shoes.

Jak to przetłumaczyć… Chodzi o ubranie, które stanie się twoją i może tylko twoją wizytówką. Albo coś… unikalnego. Coś, co spotyka się na ulicy stosunkowo rzadko. Będziesz “tą dziewczyną w kurtce z cekinami”. Albo druhną w spodniach palazzo. Dziewczyną w turbanie (!). Może tego lata wieczorami zamiast dżinsowej kurtki narzucisz jedwabne kimono? A marokański kaftan będzie twoim strojem na wieczorny spacer po plaży..

kurta maxidress, Madewell
Kimono: Mimi et Lulu (Tarifa).
outfitideas.com

A może będziesz dziewczyną w kowbojkach? Albo dziewczyną w męskich butach?
Glany, rzymianki, espadryle – te modele powracają co kilka sezonów.

 

 

Pora na „płętę”.

Wybieram z głową czyli kupuję mniej. Nie traćmy z oczu tej zasady. Garderoba nie musi pękać w szwach. Czasem mniej znaczy więcej!

 

Uwaga – tutaj nie omawiamy trendów, lecz tylko zakupy “ponadczasowe”. Zakupy aktualnych trendów omówimy sobie niebawem.

Licencja Creative Commons
Zdjecia i ilustracje wykorzystane w artykule są mojego autorstwa (o ile nie zostało to oznaczone inaczej) i są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.

Email to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestGoogle+