Wybieram z głową – kupuję mniej III. Słowo na lato 2015

with 2 komentarze
Email to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestGoogle+

Trendy…

Co sezon jest ich co najmniej kilkanaście. Kuszą, żeby wypróbować je wszystkie. Albo, co gorsza, wszystkie “na raz” – w jednym “ałtwicie” 🙂

Dotychczas w ramach cyklu opublikowałam: 
Odcinek I pt „Baza”, opisujący proces budowy bazy dla kompletnej, uniwersalnej i niezawodnnej garderoby
Odcinek II pt ” Dodatki… i coś jeszcze”, w którym dodajemy naszej garderobie trochę charakterku.

Te pierwsze dwa rozdziały pozostaną aktualne… na wieki?

Trzeci, poniższy rozdział będzie wymagał aktualizacji. Ja tutaj i “pisemnie” postaram się robić to co sezon, co wcale nie oznacza, że nowe trendy w Twojej szafie mogą się pojawiać tylko dwa razy w roku 😉

Dla mnie hasło „trendy” to nie tylko informacja co ”się nosi”. Obserwując ich kakofonię zauważasz jak się rodzą, nabierają mocy i trwają. Jak cichną z gracją albo urywają się bez ostrzeżenia i giną w atmosferze skandalu. Trafiają do czyśćca – wyrok bez określenia długości trwania pokuty. Co więcej, z niemałym prawdopodobieństwem śmierci totalnej i wiecznego zapomnienia.

 

Dowiadujesz się nie tylko co jest “in” ale też co jest “out”.

Cenna to wiedza – nie powiem.
Było w zeszłym sezonie, teraz zniknęło z pokazów: zaliczyło “out”.  Kolokwialnie i po polsku: “obciach”.

Obciach wokół razi moje oczy. Obciach na własnej skórze… boli 🙂
To już wolę zostać w domu niż wyskoczyć, choćby do Fraca… w… baskince.

 

No to podsumujmy: spóźniona lista ss 15.

Moja, ale obiektywna – bo ukształtowana w oparciu o najbardziej trendsetterskie źródła.
Moja i subiektywna – bo, jakby nie było, wyrywkowa.
Może jakimś cudem uda mi się jeszcze odkryć jakąś Amerykę.

 

OUT

Co oprócz baskinki jest “out”? Otóż:

  • Stringi (jessss) i bardzo skąpe dwuczęściowe kostiumy kąpielowe,
  • koszulki z banalnymi napisami albo nadrukami (“love paris”, nazwa marki albo uduchowione twarze),
  • sukienki gorsetowe,
  • plecaczki (jessss),
  • czyżby wisiory? (jessss),
  • ciężkie klapki typu birkenstock.
  • Koczki na czubku głowy, przedłużki i wszystkie zbyt idealne fryzury (czy to loki czy blacha).

 

IN

  • koszulki z nadrukami vintage (San Remo ‘82), elegancka i delikatna wersja koszulek polo,
  • spódnice midi (także tiulowe),
  • spodnie palazzo, spodnium (kombinezony) i dzwony. Także spodnie dresowe,
  • biel,
  • koszulowe sukienki,
  • jednoczęściowe kostiumy kąpielowe (jesssss),
  • klapki – w delikatniejszym wydaniu i buty “rzymianki”,
  • Lata ‘70 (sukienki z długim rękawem szerokim lub z gumką w mankiecie),
  • zamsz (płaszcze) i dżins (spódniczki ‘70),
  • torby-worki,
  • apaszki,
  • lustrzane, kolorowe okulary.
  • Nieco potargane włosy, z przełamaniami, nieco dłuższe boby – czyli loby. Stylizujemy suchym szamponem, pudrem do włosów, wodą morską…
http://www.thesartorialist.com/
ELLE 2002, Margherita Missoni http://lapetitefashionista.blogspot.com
http://zanita.com/
http://stonedimmaculatevintage.com/
ERES Swinsuit S/S 2015 Collection
LOB, http://www.elle.com/

 

Wniosek – w trendy nie musimy inwestować – kupując je nie musimy zwracać aż takiej uwagi na jakość wykonania czy materiału. I tak za pół roku rzecz będzie prawdopodobnie do wyrzucenia. Wyjątek stanowią buty. Buty trzeba kupować dobre i co sezon. Modne, fajne i dobrze zrobione buty muszą kosztować, ale bardzo możliwe, że to wokół nich zbudujesz swój „zestaw sezonu”., np.:

Dżinsy vintage + zabójcze buty:

http://sincerelyjules.com/

Na koniec – gdzie warto poszukać inspiracji:

Królowa tumblr:
LA COOL & CHIC

Coś do noszenia:
Amlul.com

To już każdy zna:
sincerelyjules.com

Coś do poczytania
Zanita

 

Email to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestGoogle+
  • Bardzo ciekawy pomysł na cykl. Chociaż mi przypadły do gustu najbardziej pierwsze dwa odcinki, zwłaszcza, kiedy pokazałaś przykładową garderobę.

    • admin

      Dziękuję. Te dwa pierwsze są w gruncie rzeczy najważniejsze z całego cyklu – one pokazują jak zbudować ponadczasową bazę i jak ją w „dosmaczyć”. Na Marilabo.pl też można wiele ciekawego poczytać 🙂 „like”