Kuchnia BEZ-MIAR. Risotto a’la.

with Brak komentarzy
Email to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestGoogle+

Ten artykuł rozpoczyna cykl GOTOWANIE BEZ-MIAR.

Lubię takie gotowanie bez matematyki. Bez miar i wag…  Właściwie jest to jedyna forma gotowania, którą „obsługuję”. Mierzenie, ważenie, dzielenie i mnożenie mnie stresuje. Mogłabym się pomylić. Ba! Na pewno bym się pomyliła. A tak? Sama przyjemność – i z gotowania, i z jedzenia.

Umówmy się, że risotto to nazwa robocza.

Poniższy przepis czy raczej pomysł to baaaardzo “sfobodna” wariacja.

Mamy po prostu ochotę na ryż z patelni, który tym razem nie bedzie tylko dodatkiem, lecz głównym daniem.

IMG_20140924_174106

Przy okazji wyczyścimy zakamarki lodówki z zalegających tam produktów, na które troche brakuje pomysłu, lub których termin ważnosci niebezpiecznie się zbliżył.

Czy to risotto czy paella – mniejsza z tym :).

Żeby nie namieszać za bardzo, w pierwszej kolejności zadecydujcie ku jakiej kuchni się tym razem skłonicie i zgromadźcie odpowiednie przyprawy i dodatki.
Inspiracją niech będzie zawartość lodówki.

Na przykład:

Kuchnia śródziemnomorska: przydadzą się gotowe mieszanki typu zioła prowansalskie albo dalmatyńskie, oregano (Grecja) suszone pomidory, oliwki, kapary, marchew, łodyga selera… Oliwa z oliwek. Podajemy np z bazylią, oliwą, parmezanem.

Kuchnie orientalne: gotowe mieszanki typu masala (Indie), przyprawa pięć smaków, sos sojowy, imbir. Kiełki, pędy, ananas… Rzepa, marchew, papryka, słodki groszek… Olej sezamowy.

Kuchnia meksykańska: czerwona fasola, kukurydza, chilli, kakao (gorzkie ofkors!!!). Można podawać w towarzystwie jakiegoś guacamole lub z samym awokado, posypane listkami kolendry.

Kuchnia węgierska – papryka, papryka, papryka i papryka 🙂 Do smażenia miesa najlepiej wybrać SMALEC!

Kuchnia polska – marchewka, pietruszka (korzeń), groszek zielony, pory, grzyby… Smażymy na rzepakowym.

Nie traktujące tego zbyt zbyt. Nie chodzi nam o dogmatyczne odtworzenie kuchni jakiegoś regionu. Tylko ogólną harmonię. 
Po prostu kapary z ananasem się będą… Gryźć.

Na ilustracji moja wersja z węgierską kiełbasą paprykową.

Najpierw (na cebulce) podsmażam mięsko jakieśkolwiek, oraz ewentualnie twarde warzywa (marchewka, rzepa, papryka), które wymagają aby je nieco poddusić.

Nastepnie (lub równoczesnie), na dużej patelni z pokrywką przygotowuję ryż.

Jeśli chcecie aby był bardziej sypki – porządnie (dłuuugo) przepłuczcie na durszlaku ziarenka zimną wodą. Generalizując – risotto jest bardziej zawiesiste i kleiste, podlewane winem i podbijane masełkiem, a paella bardziej sypka i przypieczona od spodu..

Rozgrzewam więc ponownie trochę oleju / oliwy i lekko obsmażam ryż. Gdy stanie się lekko szklisty zalewam wywarem – tak aby przykryć ziarna + jakiś centymetr zapasu. Rodzaj wywaru dobierzcie wg uznania. Rosół będzie w miarę uniwersalny. Ale zdarzało mi sie zalewać innymi zupami 🙂 – np. serową albo kremem z pora 🙂 Możecie zalać zwykłą wodą – w takim przypadku trzeba ryż posolić i przyprawić – zgodnie z wybranym kierunkiem; przyprawamiwpisującymi się w wybraną kuchnię.

Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i przykrywamy pokrywką.

Risotto mieszamy częściej niż paellę. W razie potrzeby uzupełniamy płyn (wodą).

Gdy ryż będzie miękki dodajemy podsmazone mięso i ważywa. Teraz dodajemy także pozostałe miękkie dodatki typu kukurydza, fasola czy zielony groszek (z puszki).

Mieszamy żeby wszystko było gorące.

I gotowe.

Wersja light : bez mięsa albo z mięsem chudym. Ryż brązowy.

Kiedyś zamiast ryżu użyłam makaronu świerki. Było dooooobre.

Email to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestGoogle+