Patenty spryciary – Tort urodzinowy

with Brak komentarzy
Email to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestGoogle+

Mam tę wadę, czy też zaletę, że słodyczy nie lubię. Najchętniej tort urodzinowy zmieniłabym na urodzinową pizzę.

A co – tak właśnie zrobię przy następnej (39!) okazji

Z dziećmi to jednak troszkę inna historia. Musi być kolorowo i wystrzałowo.

Z tortem jest zawsze wielki ambaras. Najpierw trzeba zamówić (o upieczeniu nawet nie wspominam), ustalając jednocześnie temat przewodni: pociąg Tomek, a może podwodny świat małej syrenki?. Potem słono zapłacić (300-ówki, papa!). Świeczki zdmuchnięte. Pora jeść. Taki piękny ten tort, że normalnie szkoda kroić. A po 10 minutach trzeba pozbierać poroznoszone po całym domu nadgryzione (jeden gryz!) plasterki torta.
Po kilku latach i kilku tortach postanowiłam coś zmienić. Tak, żeby i wilk był syty, i owca była cała. Parafrazując – dzieci szczęśliwe i najedzone a portfel ledwie uszczknięty.

Poniżej dwa przepisy (czy może raczej pomysły) na osiągnięcie tortowej nirwany.

1. tort pączkowy

Nadziewając odpowiednią ilość pączków na rusztowanie z patyczków do szaszłyków montujemy coś w rodzaju kopca. Najważniejsza jest dekoracja! Bezy, groszki, draże, kwiaty, lizaki – co tylko pysznego i kolorowego się wam trafi. Koniecznie do tego świeczki, sztuczne ognie i iskrzące fontanny.
Po odśpiewaniu “sto lat” dzieci pożerają pączki i pozostałe dodatki. Któż nie lubi pączków (nawet ja zjem jednego raz na pół roku)
Zamiast pączków można użyć nadziewanych ptysiów, albo eklerów – co tam dzieci w waszej okolicy lubią. Dla odważnych tort cheetos – cheesestrings, ozdobiony karbowanymi chipsami i precelkami. Nikt nie mówił, że będzie zdrowo.

Poniżej moje wykonanie:

DSC_0092

2. tort lodowy

kupujemy dwa lub trzy pudełka lodów – każde o mniejszej średnicy. Tuż przed podaniem budujemy wieżę. Ustawiamy piętrowo lody jeden na drugim – począwszy od największego ofkors. Zupełnie tak, jak się buduje zamek z piasku przy użyciu wiaderek różnej średnicy. Wreszcie obsypujemy czymś super kolorowym, mocujemy świeczki i inne elementy wybuchowe. Podajemy w rożkach / wafelkach – nabierając gałki łyżką do lodów.

Poniżej moje wykonanie:

DSC_0003
Oba torty zostały zjedzone doszczętnie i ze smakiem.

 

A teraz jeszcze kilka inspiracji:

elizabethannedesigns.com
http://joythebaker.com/
bridesmagazine.co.uk

 

 

 

 

Licencja Creative Commons
Zdjecia i ilustracje wykorzystane w artykule są mojego autorstwa (o ile nie zostało to oznaczone inaczej) i są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.

Email to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestGoogle+