Patenty spryciary – orzeźwienie

with Brak komentarzy
Email to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestGoogle+

 

Upałów – niestety – jak na razie nie ma.

Licząc na to, że niebawem się pojawią pokazuję fajny patencik.

Zamiast schładzać i rozwadniać napoje kostkami lodu proponuję część tego napoju zamrozić – i to od razu w tym naczyniu, w którym napój będzie podawany. Aby wznieść się o poziom wyżej w skali wyrafinowania proponuję do napoju dorzucić kilka dodatków. Naczynie wstawiamy do zamrażarki. Potem, już na stole tylko uzupełniamy napój do pełna. I uzupełniamy. I uzupełniamy.

IMG_20150623_001527

Ja na przykład napełniłam dzbanek prawie do połowy lekko gazowaną wodą, dorzuciłam kilka listków mięty i gałązkę rozmarynu. Aromat był obłędny. Mam wrażenie, że przemrożenie dodało mocy ziołom.

Planuję przy najbliższej okazji wypróbować jeszcze kilka wersji. Może zieloną herbatę z limonkami? Albo lemoniadę z kawałkami ananasa… Colę z dużą ilością cytryny. Tonik z rozmarynem i ziarenkami granatu…. Sprite/&up z jagodami…

 

smacznego

Email to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestGoogle+